W przeciwieństwie do upalnego Bożego Narodzenia w Australii, Święta w Szwecji są bardzo zimowe. Kraj ten wygląda wyjątkowo pięknie o tej porze roku, atmosfera Świąt jest więc niesamowita. W końcu stąd do siedziby Św. Mikołaja nie jest już tak daleko…
Szwedzka Wigilia rozpoczyna się dużo wcześniej niż w Polsce, tak że jedzony jest tam właściwie obiad a nie kolacja wigilijna. Zupełnie inne są też tradycyjnie jedzone potrawy. Głównym daniem jest suszona lub wędzona ryba, która zostaje namoczona w specjalnym sosie. Potrawa ta nazywa się „iutfisk”. Na stół trafiają też galaretka wieprzowa, kasza gryczana, kasza ryżowa z mlekiem, a ze słodkości – pierniczki. Często popija się je grzanym winem.
Chociaż w Szwecji nie śpiewa się wspólnie kolęd podczas posiłków wigilijnego czy świątecznych, są to bardzo rodzinne dni. Wszyscy bliscy chętnie gromadzą się przy wspólnym stole. Czasem tańczą też przy choince. Ubiera się ją w kolorowe ozdoby tuż przed Bożym Narodzeniem.
Oczywiście Szwedzi również wręczają sobie prezenty, a właściwie kładą je pod choinką. Dzieciom opowiada się, że podarki przyniósł Jultomten – gnom. Ciekawe, że nie jest to po prostu Święty Mikołaj, ale postać z nim porównywana.
Bardzo piękną tradycją bożonarodzeniową w Szwecji jest odwiedzanie samotnych osób. Kiedy nadchodzi Boże Narodzenie nikt nie powinien być sam ani smutny. Nawet jeżeli ktoś nie ma się żadnej rodziny może spędzić ten czas z życzliwymi osobami i cieszyć się świąteczną atmosferą. Jej budowanie trwa w Szwecji właściwie już od 13 grudnia. Jest to dzień Św. Łucji, której poświęconych jest też wiele procesji i parad jako wybawczyni od śmierci głodowej (w IV wieku).